Przyjęcie do postulatu kanonicznego

Postulat kanoniczny 1 31 stycznia podczas wieczornego nabożeństwa, w kaplicy Świętej Rodziny w Domu Macierzystym, nasze postulantki Sandra i Magdalena zostały przyjęte do postulatu kanonicznego. Tym samym rozpoczęły czas bezpośredniego przygotowania do kolejnego etapu ich formacji. Zewnętrznym znakiem rozpoczęcia postulatu kanonicznego, który każda z nich dzisiaj otrzymała jest czarna pelerynka z białym kołnierzykiem.


Wiadomość o przyjęciu do postulatu kanonicznego dała mi ogromną radość. Starałam się przeżyć ten wieczór najbardziej świadomie jak tylko potrafię, jednak wszystko działo się tak szybko… Kiedy do mnie dotarło co się właśnie dzieje, to odpowiedziałam s. Prowincjalnej Marcie Remiorz ,,Amen” na jej słowa, że przyjmują mnie do siebie, do swojej wspólnoty. Gdy już wróciłam do ławki, to nie mogłam opanować łez. To były zdecydowanie najpiękniejsze łzy jakie mogą wypłynąć z człowieka, łzy szczęścia. Dotarło do mnie wtedy, że nie jestem sama tutaj w klasztorze, są siostry, które były moimi świadkami tego pięknego wieczoru. Zostałam wtedy otoczona miłością moich sióstr, a przede wszystkim Jezusa i Jego Mamy. Zstąpiło na mnie Błogosławieństwo mojej drugiej pięknej, wyjątkowej rodziny i Najwyższego, których kocham nad życie. To był zdecydowanie najpiękniejszy moment przez ostatnie pół roku. Mieć pewność tego co się powinno robić i otrzymywać na każdym kroku znaki potwierdzające, tego życzę każdemu z Was, ponieważ jest to uczucie, którego nie da się opisać słowami, trzeba przeżyć to samemu. Miłość łamie wszelkie granice, tylko cierpliwość i gorliwa modlitwa może przynieść owoc, który pozostanie na dłużej w naszych sercach.

 ,,Bądź wierny aż do śmierci, a dam Ci wieniec życia” Ap 2,10

,,Lepiej  jest popełniać błędy, kierując się dobrocią, niż czynić cuda w złości” Święta Matka Teresa z Kalkuty

post. Sandra

 

 

Bardzo się ucieszyłam, kiedy usłyszałam, że zostanę przyjęta do Postulatu Kanonicznego w Zgromadzeniu Sióstr św. Elżbiety.  Zaufałam Panu i postawiłam kolejny krok, by być bliżej Niego. Kiedy po nałożeniu pelerynki wróciłam do ławki, uśmiech z mojej twarzy nie schodził. Wpatrywałam się w Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie i dziękowałam Mu za wszystko. Niczego w tym momencie nie pragnęłam, tylko żeby ta chwila trwała wiecznie.

Radością moją jest pełnić Twoją wolę, mój Boże (Ps 40,9). Daj Mi poznać Twoje drogi, Panie, i naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. Prowadź mnie w Prawdzie według Twych pouczeń, Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję. (Ps 25, 4-5)

post. Magdalena

Postulat kanoniczny 2