PO CO?

Przez kilka dni szukaliśmy odpowiedzi na to pytanie. Czasem podczas konferencji, czasem na szlaku, czasem w rozmowach, które przeciągały się dłużej, niż plan przewidywał.

Wchodziliśmy głębiej w tajemnicę Eucharystii, odkrywając, że jest czymś znacznie więcej niż tylko punktem programu. Uczyliśmy się zaufania, otwartości i dzielenia się tym, co prawdziwe. Był czas na śmiech, milczenie, wędrówkę, wspólnotę i ważne spotkania – z drugim człowiekiem, z samym sobą i z Bogiem.

Szczególnym momentem była adoracja. Chwile, w których można było po prostu być domownikiem Boga, który wie, że jest u siebie.

Wracamy do codzienności z odpowiedziami, z nowymi pytaniami, z wdzięcznością i z przekonaniem, że warto było wyruszyć w tę drogę razem.

A jeśli ktoś zastanawia się, co wspólnego mają te rekolekcje z solą i cukrem… Cóż. Powiedzmy tylko tyle, że w dobrej wspólnocie, wśród życzliwych ludzi, nawet sól może smakować jak cukier, a cukier jak sól i naprawdę nie ma to większego znaczenia. ❤️